Z początkiem roku rozpoczęła się emisja historycznego serialu „Korona królów”. Akcja telenoweli zaczęła się od przejęcia władzy nad Polską przez Kazimierza Wielkiego, syna Władysława Łokietka. W postać głównego bohatera wciela się Mateusz Król. Jego grę aktorską będziemy mogli podziwiać jeszcze przez 35 odcinków – tyle bowiem zostało do końca pierwszej serii telenoweli.
Jak podaje „Super Expres”, Mateusz Król nie pojawili się na planie zdjęciowym drugiego sezonu. Aktor niespodziewanie wziął urlop i wyjechał ze swoją ukochaną do Włoch. 30-latka ma zastąpić starszy aktor. Zachowanie Króla wprawiło w zakłopotanie ekipę filmową, która po raz kolejny musiała się do niego dostosować. Producenci zdecydowali o zmienie głównego aktora.
„Stworzył ogromny problem dla produkcji. Musieliśmy wszystko zmieniać i kombinować tak, żeby można było kręcić zdjęcia bez głównego aktora, co jest bardzo trudne. Wszystkie plany legły w gruzach, zdjęcia w Malborku też musiały być zmieniane. A przecież mógł poczekać do maja. Wtedy przez cały miesiąc produkcja ma przerwę i wszyscy mogą zrobić sobie urlop” – powiedziała Ilona Łepkowska, scenarzystka filmu.
„Bardzo często w serialach zastępuje się aktorów wraz ze starzeniem się bohaterów, bo charakteryzacja nie zawsze dobrze wychodzi” – dodała Łepkowska.
- Większość Polaków nie słyszała o tym serialu. Teraz trafił na Netflixa i już jest w TOP3!
- Ten serial ma ocenę 8,1 i jest już dostępny na Netflixie. Po jednym dniu trafił do TOP10!
- Ten romans to aktualnie największy serialowy hit! W 12 dni obejrzało go 36 mln widzów
- O tym serialu mówi teraz cały świat! Ci aktorzy podbili serca oglądających
- Jest na Netflixie zaledwie od kilku dni. Już znalazł się w rankingu najpopularniejszych seriali!