Nietypowe sytuacje są codziennością w pracy policjantów. Choć nierzadko są one groźne dla innych, to od czasu do czasu zdarzają się incydenty, które wywołują uśmiech na twarzy mundurowych. Tak stało się niedawno w Bartoszycach położonych w województwie warmińsko-mazurskim.
Kot w radiowozie. "Łasił się i mruczał"
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach poinformowali na Facebooku o tym, co spotkało ich kolegów z drogówki. Podczas prowadzenia kontroli prędkości na jednym z osiedli do radiowozu niespodziewanie wskoczył... kot.
Towarzyszył policjantom w trosce o bezpieczeństwo na drodze. Wskoczył na maskę i z okna obserwował okolicę. Wszedł do radiowozu, jakby znał to miejsce nie od dziś, łasił się i mruczał. Kocurek umilił policjantom czas w służbie – napisali funkcjonariusze.
Nieproszony, ale za to miły gość, chwilę potowarzyszył mundurowym, a później oddalił się w nieznanym kierunku.
Zniknął między zabudowaniami tak samo niespodziewanie, jak się pojawił. W końcu koty chodzą swoimi ścieżkami – dodali.
- Jak stworzyć dobrą relację z kotem? Tych zachowań unikaj za wszelką cenę!
- Chcesz powiedzieć kotu „kocham cię”? Zrób te 5 rzeczy, a natychmiast to zrozumie
- Dlaczego kot kładzie się na laptopie? Wyjaśnienie tego zachowania jest bardzo proste!
- Kot dotyka nosem twojej twarzy? Ten gest jest ważniejszy, niż może ci się wydawać!
- Zauważyłeś takie zachowanie u swojego kota? Behawiorystka wyjaśnia, co to oznacza
