Violetta Villas zmarła w swoim domu
Violetta Villas przyszła na świat 10 czerwca 1938 roku w Belgii jako Czesława Cieślak. Osiem lat później razem z rodziną wróciła do Polski, konkretnie do Lewina Kłodzkiego. To właśnie tam, w domu nieopodal czeskiej granicy, spędziła swoje dzieciństwo. Tam też osiadła na ostatnie lata swojego życia.
Bo to właśnie w słynnym już dziś domu w Lewinie (o którym śpiewała w utworze „w Lewinie koło Kudowy”) Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 roku. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że niemożliwe jest jednoznaczne wskazanie przyczyny śmierci. Wśród czynników wymieniano m.in. zator tłuszczowy płuc czy zapalenie płuc. Prokuratura postawiła zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad wokalistką jej opiekunce, Elżbiecie.
Zrabowany dom Villas
Niestety w przeszłości dom Villas w Lewinie padał łupem złodziei. Syn wokalistki, Krzysztof Gospodarek, w rozmowie z Super Expressem opowiadał o znalezionym pamiętniku i zdjęciach w „kupie śmieci na podłodze” i o przypadku, gdy został zaalarmowany o włamaniu: „Złodziej splądrował garaż i pokoje. Zabrał m.in. pamiątkowy wazon z dedykacją, który był nagrodą dla mojej mamy”.
Unikatowe pamiątki z życia Villas pojawiały się później na aukcjach internetowych. A jak sytuacja wygląda dziś? Jeszcze kilka lat wcześniej media donosiły o złym stanie domu w Lewinie.
„Ludzie pokazywali palcami”
Okazuje się, że na miejscu domu regularnie dogląda przyjaciel syna Violetty Villas. Skontaktował się z nim Fakt, któremu mężczyzna opowiedział o swoich staraniach o doprowadzenie budynku do dobrego stanu:
Teraz koszę trawę, bo urosła. Wcześniej to wszystko było zapuszczone. Dwa lata temu odremontowałem dół domu, balkon do pierwszego piętra, odmalowałem okiennice, kraty. Kominy też się sypały, więc je zrobiłem. Ludzie już pokazywali dom palcami.
Pan Stanisław dodał, że choć do idealnego stanu jeszcze daleko, w domu można byłoby już zamieszkać.
